Mam szacunek do natury, której jesteśmy częścią. Czuję pokorę i respekt przed jej siłą tworzenia, niszczenia, ewoluowania i oczyszczania się, ale nie wykorzystam tego do celów sprzedażowych.
Obiektywne lub jak kto woli subiektywne piękno, nieprawdopodobna różnorodność form i faktur, rozpiętość naturalnej palety barw i zaskakujące właściwości optyczne muszą wystarczyć. A jeśli nie, to trudno – po obietnice wiecznej młodości, szczęścia w miłości, bogactwa i sławy, idź do kogoś innego.
Może to posiadany „beckground” i znajomość „ludzkiej natury” nie pozwalają mi sprzedawać amuletów i talizmanów. Wiedza na temat spustoszenia, jakie na poziomie psychiki czyniły i nadal czynią: nakazy, zakazy i ideologie zamierzone na kontrolę sprawowaną w oparciu o brak wiedzy lub lęk przed nieznanym, dostarcza wystarczających argumentów, aby nie sięgać po ten repertuar. Sytuacja, w której ktoś tylko dlatego, że zapomniał zabrać ze sobą określony przedmiot, zaczyna przewidywać, prowokować i zachowywać się w sposób zamierzony na porażkę, jest dla mnie nie do przyjęcia. Podobnie jak panika i odwołane wystąpienie ze względu na fakt zerwania bransoletki. Z kolei rezygnacja z konwencjonalnych i dowiedzionych naukowo metod na rzecz wiary pokładanej w siłach nadprzyrodzonych budzi mój sprzeciw.
Przesuwanie odpowiedzialności za własne reakcje, decyzje, czyny na naturę lub inne moce tajemne nie buduje poczucia sprawczości, które jest podstawą zdrowia psychicznego i życia na własnych warunkach.
Niepowtarzalne piękno kształtowane przez miliony lub setki tysięcy lat, podane w prostej, wygodnej i komfortowej formie, wspiera, podobnie jak dobrze skrojony garnitur. Może dodawać pewności siebie, wyróżniać, akcentować atuty lub maskować niedoskonałości, ale nie zapewni bezpieczeństwa i nie uchroni przed samotnością - nie pomoże w „ucieczce od wolności”, która w obecnych czasach, ponownie staje się często wybieraną ścieżką.
Więc kiedy pytasz, czy dam się skusić „pieniądzom leżącym na ulicy”, to - choć nie kupuję idei raju - odpowiadam, że nie, dziękuję i… możesz nazwać mnie frajerem.
A jeśli jesteś zainteresowany ergonomiczną (nie myl z ezoteryczną), czyli wygodną, funkcjonalną i bezpieczną biżuterią z kamieni naturalnych, tworzoną w duchu minimalizmu i prostej formy, to zapraszam. Może znajdziesz tu swój „dobrze skrojony garnitur”.
Artykuł pierwotnie opublikowany na Linkedin: https://www.linkedin.com/in/agnieszka-mazurek/recent-activity/all/
Agnieszka MazurekProjektant NONCONFORMO studio