Miękkość i elastyczność nośnika to kolejna z zalet. W przeciwieństwie do wspomnianych wyżej sztywnych modeli, ozdoby na żyłce są bardziej komfortowe w kontakcie nadgarstka z twardym podłożem – blatem biurka czy klawiaturą laptopa. Dzięki wspomnianym cechom, bransoletka na gumce w odpowiednio dobranym rozmiarze staje się dodatkiem pierwszego wybory w codziennych stylizacjach.
Najczęściej spotykane zarzuty pod adresem bransoletek na gumce dotyczą możliwości zerwania i ograniczonej trwałości żyłki. Prawda jest taka, że jeśli zdarzy nam się zahaczyć bransoletką o rzeczywistą lub przysłowiową klamkę, to z dużym prawdopodobieństwem zerwiemy zarówno bransoletkę na gumce, jak i np. jubilerski wyrób łańcuszkowy. Inny temat, to nasza skłonność do zabawy biżuterią, która może być zgubna dla rzeczonej ozdoby. Bransoletka na gumce poprzez swoją plastyczność i sprężystość kusi do manipulacji szczególnie osoby nadpobudliwe, nerwowe czy np. palaczy. Jedyną radą jest pohamowanie żądzy lub posiadanie przy sobie piłeczki lub gniotka antystresowego. Uwierzcie, że dobrze zrobiona bransoletka na gumce, używana zgodnie z przeznaczeniem jest stosunkowo trwałym wynalazkiem.
Jako projektant i wykonawca prawdopodobieństwo wystąpienia usterki staram się ograniczyć do minimum. Nie będę rozpisywać się o banałach dotyczących najwyższej jakość materiałów. Opowiem o warsztacie. Po pierwsze, przed przystąpieniem do nawlekania kamieni, rozpracowuję żyłkę. Silikon po odwinięciu z motka może być zleżały a jego struktura wymaga wyrównania. Po drugie, mimo stosowania prawidłowej techniki wiązania, zawsze wykonuję trzeci zabezpieczający supełek. Kolejny etap to kontrolne „znęcanie się” nad bransoletką. Jeśli ma się zerwać, zwykle z powodu mikrouszkodzeń materiału, to właśnie wtedy. Wy macie bransoletką zakładać, nosić i zdejmować, a nie znęcać się nad nią. Ta przyjemność zarezerwowana jest dla twórcy.

Po latach używania bransoletek na gumce jestem mile zaskoczona trwałością nośnika. Szczególnie bransoletki, które w miarę systematycznie noszę, wytrzymują bez przewlekania 4-5 lat. Średnią datę trwałości, uwzględniając różne sposoby użytkowania ozdoby, szacuję na 2,5 roku. Nie będę jednak podważała faktów. Wcześniej czy później nastąpi zmęczenie materiału. Ważne, aby nie czekać na moment, gdy dojdzie do nagłego zerwania żyłki. Kiedy poczujemy, że gumka traci sprężystość, robi się luźna, oznacza to, że czas na jej wymianę. Niezależnie od dalszego sposobu działania, zachęcam aby na tym etapie sfotografować biżuterię. Ilustracja modelu pozwoli uniknąć przykrych niespodzianek np. w postaci zdekomponowanej ozdoby. Konieczność wymiany gumki możecie zgłosić do mnie. W przypadku bransoletek NONCONFORMO sama usługa jest bezpłatna. Ponosicie jednak koszty przesłania i odesłania serwisowanego egzemplarza. Są także inne rozwiązania. Osoby z doświadczeniem lub manualnie uzdolnione mogą podjąć próbę samodzielnej wymiany gumki – to nie jest trudne, służę pomocą i podpowiedziami. Można też skorzystać z najbliższego, stacjonarnego punku świadczącego usługi przewlekania. Zwykle będą to sklepy z koralikami i akcesoriami DIY lub ręcznie robionej biżuterii. Mam plan, aby z czasem przygotować mapę kraju uwzględniającą polecane punkty serwisowe.
Tu zwracam się do Was z apelem: jeśli macie w swojej okolicy sprawdzone punkty świadczące usługi obejmujące przewlekanie bransoletek na gumce, proszę prześlijcie do mnie taką informację. Skontaktuję się z właścicielem, potwierdzę fakt serwisowania bransoletek oraz cenę usługi i poproszę o zgodę na zamieszczenie danych kontaktowych na stronach NONCONFORMO studio. Dzięki temu szybko pokryjemy mapę Polski, co pozwoli nie tylko zminimalizować koszty po Waszej stronie, ale i wyeliminuje negatywne skutki transportu serwisowanej bransoletki dla środowiska naturalnego. Z góry dziękuję za wsparcie! Zaangażowanie będzie nagrodzone.
Do wad biżuterii na gumce zaliczany bywa widoczny supełek. Osobiście nie założę, tym bardziej nie puszczę w świat bransoletki z „bebechami na wierzchu”. W moim przypadku, jednym z etapów projektowania jest zaplanowanie elementu maskującego nieestetyczne łączenie. Ukryty węzeł to warunek konieczny i czasami, aby go spełnić muszę zmodyfikować założenia projektu lub przeformułować kompozycję. Oczywiście, może się zdarzyć, że niesforny węzeł wymknie się spod maskującego detalu. W takiej sytuacji, należy go wsunąć pod ten z elementów stycznych, który ma większą dziurkę. Nasuwamy delikatnie manipulując koralikiem w lewo i prawo. Zapewniam, że się zmieści.
Z perspektywy osoby, która projektuje i własnoręcznie tworzy bransoletki na gumce jeszcze inna cecha tego typu biżuterii zasługuje na uwagę. Jest to możliwość i łatwość ponownego wykorzystania materiałów. W przeciwieństwie do samych ozdób i mody, kamienie naturalne starzeją się powoli lub nie starzeją się wcale. Nie przestają być unikatowe. Zastosowane w nowej kompozycji, mogą ponownie intrygować i zachwycać swoją wyjątkowością.
Projektant NONCONFORMO studio,
Agnieszka Mazurek